Ścigany ENA i Listem Gończym 40-latek został zatrzymany w Królestwie Niderlandów i już pod specjalną policyjną eskortą trafił do Polski. Mężczyzna jest podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której członkowie zajmowali się praniem pieniędzy pochodzących z przemytu narkotyków.
W śledztwie zabezpieczono środki finansowe w kwocie 1,4 mld zł.
Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzą czynności w sprawie dotyczącej zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie zajmowali się praniem pieniędzy pochodzących z przemytu narkotyków. Zarzuty przedstawiono już trzem podejrzanym, których następnie tymczasowo aresztowano.
Analiza akt sprawy i przepisów o konfiskacie rozszerzonej pozwoliła na wydanie postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym, w ramach którego na rachunku depozytowym prokuratury zabezpieczono kwotę 1,4 mld zł. Środki finansowe należące do jednego z podejrzanych znajdowały się na kontach spółek pozostających w zainteresowaniu śledczych. Rekordowe zabezpieczenie mienia, to efekt współpracy polskich i międzynarodowych służb. Postępowanie jest prowadzone przez prokuratorów Prokuratury Krajowej i policjantów CBŚP, którzy ściśle współpracowali m.in. z Europolem, Interpolem i służbami amerykańskimi, w tym DEA.
Na podstawie materiału dowodowego prokurator prowadzący sprawę wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów kolejnym dwóm osobom podejrzanym o kierowanie tą grupą i pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw narkotykowych. Za tymi podejrzanymi wydano Europejskie Nakazy Aresztowania i Listy Gończe, a także skierowano wnioski o ich tymczasowe aresztowanie.
W październiku 2020 roku na terenie Królestwa Niderlandów zatrzymano jednego z podejrzanych o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Wówczas to, strona polska zwróciła się o jego ekstradycję. Wczoraj 40-latek przyleciał do kraju pod eskortą policyjną. Dalsze czynności będą wykonywane z jego udziałem w Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.